Wakacje to specyficzny okres jeśli chodzi o przestrzeganie zasad zdrowego żywienia. Wakacyjne wyjazdy nie ułatwiają tego zadania.
Sprawdźmy co należy zrobić by zdrowe nawyki żywieniowe towarzyszyły nam również w okresie wakacyjnym.

CO ZROBIĆ BY JEŚĆ ZDROWO PODCZAS WAKACJI?
Nie ma na to odgórnie przyjętego sposobu, każdy z nas powinien znaleźć ten, który będzie najlepiej pasował do jego sytuacji.
Poniżej kilka wskazówek na temat tego co zrobić by jeść zdrowo podczas wakacji.

  1. Wybiegaj myślami w przyszłość.
    Dobrze jeśli zdrowe nawyki żywieniowe będą obecne w naszym życiu jeszcze przed wakacjami. Jeśli natomiast zaczniemy wprowadzać je tuż przed wakacjami i nie będą one jeszcze naszą codzienną rutyną to trudniej będzie oprzeć się wakacyjnym pokusom.
  2. Zabieraj ze sobą zdrowe posiłki.
    Podczas wakacyjnych podróży nie zawsze trafimy na miejsca gdzie bez problemu można kupić fit posiłki. Bardzo często jedynym lokalem gastronomicznym jest budka z lodami i goframi, czy bar serwujący zapiekanki, frytki, kebaby itp. Dlatego dobrze jest przygotować się wcześniej na taką ewentualność. W jaki sposób? Wystarczy zabrać zdrowe posiłki ze sobą. Mogą być to kanapki z pełnoziarnistego pieczywa, sałatki, czy owoce lub warzywa. Jeśli wyjeżdżamy na dłużej i boimy się o świeżość naszych posiłków powinniśmy pomyśleć o zakupie lodówki turystyczne.

W skład energetyków wchodzą zazwyczaj: kofeina, tauryna, guarana, witamina B, różne zioła, cukier, barwniki.
Te składniki występują w bardzo silnym natężeniu, dlaczego bo mają w sobie:
Za dużo kofeiny – 1 puszka energetyka zawiera 80 miligram kofeiny= 2,3 filiżanki kawy.
skutek: zwiększenie poziomu stresu i stanów lękowych, kołatanie serca i tzw. „trzęsiączka” oraz zmniejszenie poziomu serotoniny – neuroprzekaźnika odpowiadającego za dobre samopoczucie, jej deficyt może być przyczyną obniżenia nastroju.
Za dużo cukru – 1 puszka może zawierać nawet 15 łyżeczek cukru skutek: szok glikemiczny – nagły gwałtowny wyrzut cukru do krwiobiegu, po którym występuje równie nagły spadek. To uczucie, które mamy po świętach, gdy po uczcie zajadamy jeszcze dużo ciast i nagle jedyne o czym marzymy, to drzemka.
I tak też działa energetyk, najpierw dodając nam mnóstwo energii, a po krótkim czasie odbierając ją. I dlatego mamy jej mniej po wypiciu niż przed wypiciem.
Za dużo witaminy B, np.: spożycie więcej niż 34 mg witaminy B3 powoduje zaczerwienie skóry, a więcej niż 3000 mg może powodować uszkodzenie wątroby. (wikipedia)

DZIAŁANIA UBOCZNE
Marketing przedstawia konsumentów jako pełnych energii i wigoru, błyskotliwych, uśmiechniętych; „dodają skrzydeł”  - w rzeczywistości taki stan po wypiciu trwa tylko chwilę.
Po godzinie pojawiają się skutki uboczne:

  • nadpobudliwość,
  • nerwowość,
  • stany lękowe,
  • przyspieszone tętno,
  • zaburzenia pamięci i koncentracji,
  • problemy ze snem i dobrych humorem na skutek zaburzeń produkcji serotoniny.

Konsument energetyków to raczej ktoś zalękniony, niespokojny, nerwowy i roztrzęsiony.

Zdrowy sposób na energię to:

  1. Zjedzenie owoców i warzyw.
  2. Spacer niezależnie od pory roku, jazda rowerem.
  3. Krótka gimnastyka.
  4. Wcześniejsze pójście spać.

Jajko jest od wieków symbolem życia nie tylko dlatego, że jest zalążkiem nowego życia, ale także dlatego, że jest źródłem wielu cennych substancji odżywczych – swoistą „bombą odżywczą”. Pewnie dlatego jaja jako jeden z pierwszych produktów pochodzenia zwierzęcego zagościły na stałe w diecie człowieka.
Poza swoimi walorami dietetycznymi i pokarmowymi były bardzo łatwe do pozyskania w środowisku naturalnym. Około 4 000 lat p.n.e. w Indiach zapoczątkowano udomowienie dziko żyjącego przodka obecnej kury – kura bankiwę i od tego czasu jedzenie jaj było już planowane. Dzisiaj najczęściej na stołach pojawiają się jaja kurze, przepiórcze i strusie, ale jedzone są też perlicze, indycze, gęsie i kacze. W zasadzie każde ptasie jajo nadaje się do spożycia przez człowieka.
Jaja - ze względu na swoje wartości odżywcze - powinny być stałym składnikiem codziennych posiłków. Są produktem szczególnie pożądanym zwłaszcza w sytuacjach, gdy zalecane jest zwiększenie spożycia białka lub ograniczanie spożycia mięsa i przetworów w codziennej diecie. Jaj nie powinno więc zabraknąć w diecie wegetarian, dzieci, kobiet w ciąży, sportowców i rekonwalescentów.

Nadwaga to stan, w którym dostarczamy organizmowi z pożywieniem zdecydowanie więcej energii, niż potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania, w tym do podstawowej przemiany materii, wytwarzania ciepła i aktywności fizycznej. Nadwagę powinno się traktować jak wstęp do otyłości, stan ostrzegawczy czy alarm, to najwyższy czas zacząć walczyć z nadmiarem kilogramów.
Najczęściej stosowanym w tym celu „narzędziem” jest wskaźnik BMI, zwany także wskaźnikiem Queteleta (od nazwiska belgijskiego matematyka, astronoma i statystyka Adolfa Queteleta, który zaproponował jego użycie w 1832 r.).

BMI (czyli body mass index) to iloraz masy ciała wyrażonej w kilogramach i wzrostu wyrażonego w metrach podniesionych do kwadratu:
BMI = kg/m2

Aby obliczyć wartość tego wskaźnika, wystarczy wagę (w kilogramach) dwa razy podzielić przez swój wzrost (w metrach). Przykładowo: jeśli ważysz 60 kg i mierzysz 1,64 m, to twoje BMI wynosi ok. 22,3 kg/m² (60 : 1,64 = 36,6 : 1,64 = 22,3).

Otyłość to choroba przewlekła, która stanowi zagrożenie dla zdrowia, a czasem i życia. Powstaje z wielu różnych przyczyn i sama, bez leczenia, nie ustępuje. Jednego, "cudownego leku" na otyłość nie ma. Leczenie otyłości jest trudne, długie i wymaga zastosowania różnych metod dopasowanych indywidualnie do każdego chorego.

Codziennie mamy kontakt z bakteriami i wirusami. Nie skrzywdzą nas jeśli zadbamy o odporność. Polak przeciętnie przeziębia się 3-4 razy w roku. Jedni chorują często za to inni prawie wcale.
Oto kilka przykładów na sekret dobrej odporności.

Sekrety dobrej odporności:

  1. Wysypiajmy się
    Naukowcy już dawno udowodnili, że osoby które śpią mniej niż 7 godzin na dobę albo często budzą się w nocy, 4 razy częściej łapią przeziębienia.
  2. Jedzmy ciepłe śniadania
    Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Najlepsze śniadania to te które są na bazie płatków owsianych, owoców bakalii. Cenne są również ryby i jajka. Ado tego ciepła herbata z miodem albo sokiem malinowym. Nigdy nie wychodźmy z domu bez śniadania a będziemy chorowali znaczenie rzadziej.
  3. Hartujmy organizm
    Wystarczy codzienny spacer, na który wybierzemy się niezależnie od pogody. Dobrym pomysłem jest także jazda na rowerze. Nie rezygnujemy z aktywności na niepogodę. Wyjdźmy na dwór wystawmy się na chłód i wiatr - organizm nauczy się radzić sobie z niesprzyjającą aurą.
  4. Pokochajmy kiszonki
    Kiszone (nie kwaszone) warzywa są naturalnymi probiotykami, które doskonale wpływają na mikroflorę jelit (gdzie tworzy nie nasza odporność). Bakterie zawarte w kiszonkach chronią komórki układu odpornościowego regenerują je i wzmacniają. Dlatego jesienią i zima jak najczęściej sięgajmy po kiszone ogórki, kapustę czy bardzo smaczne kiszone buraczki.

Dawno, dawno temu król Jan III Sobieski przywiózł sadzonki ziemniaka dla najdroższej sercu Marysieńki jako roślinę ozdobną do jej ogrodu. Kazał posadzić ją w przypałacowym ogrodzie i niecierpliwie czekał, co z tego wyrośnie. Pewnego jesiennego dnia, gdy kwiaty przekwitły rozgniewany król kazał roślinę wyrwać z korzeniami i spalić. Dworzanin natychmiast zaczął wykonywać wydany rozkaz. Gdy ognisko się dopalało, rozgarnął popiół i wtem poczuł smakowity zapach. Spostrzegł, że to bulwy ziemniaka tak ładnie pachną. Spróbował jedną i okazało się, że jest bardzo smaczna. Od tamtej pory pewien ogrodnik zaczął je uprawiać w ogrodzie na Nowolipkach w Warszawie. Dostarczał je na dwór królewski i na dwory magnaterii polskiej już w czasach panowania Augusta II. Powoli przyzwyczajano się do ich konsumpcji. Na większą skalę zaczęto jednak uprawiać je w Polsce dopiero za panowania króla Augusta III Sasa.

Zielone, czerwone, okrągłe, pachnące, a jako przekąska niezwykle sycące.
Uczniowie klasy trzeciej o profilu technik żywienia i usług gastronomicznych na zajęciach z pracowni gastronomicznej świętowali dzień jabłka.
Zajęcia rozpoczęli od pogadanki na temat witaminek, które dostarczają nam te rodzime owoce.
Pod opieką nauczycieli przedmiotów zawodowych Pani Marzeny Wnęt i Pani Martyny Domagała-Karpeta uczniowie przygotowali dania zasadnicze, desery z jabłek oraz dania z dodatkiem tych owoców.

Życzmy smacznego.

yyy
z
a
L
u
s
yy
m
k
o
p
n
243679547_1496123390756551_8122268914652130829_n
e
f
t
x
x
r
d
i
y
h
g
b
c
j
w
Previous Next Play Pause

Wszyscy jabłka chętnie jemy i dzień jabłka świętujemy.

x
yyy
b
243679547_1496123390756551_8122268914652130829_n
r
w
p
s
j
n
z
h
f
x
k
d
m
e
c
a
t
g
yy
o
i
L
u
y

  1. Jedz 5 posiłków dziennie
    Dzięki temu podkręcisz swój metabolizm i łatwiej będzie Ci schudnąć.
  2. Śniadanie to podstawa
    Nigdy nie wychodź z domu z pustym żołądkiem. Śniadanie dodaje nam energii na cały dzień, dlatego powinno składać się z pełnowartościowych składników.
  3. Na przekąskę – warzywa
    Możesz je chrupać do woli, bez obaw o swoją sylwetkę. Ponadto warzywa zawierają wiele cennych witamin, których Twój organizm potrzebuje, żeby prawidłowo funkcjonować. Warto je jeść dla piękniejszej skóry, włosów i paznokci.
  4. Uwaga na cukier i kalorie
    Dietetyczne produkty typu light, bardzo często mają wiele niezdrowych zamienników cukru. Pamiętaj czytaj etykiety produktów.
  5. Jedz wolno
    Dokładnie przeżuwaj każdy kęs, aby łatwiej trawić posiłki. Długie jedzenie ma jeszcze jedną zaletę – informacja o tym, że jesteśmy najedzeni, trafia do naszego mózgu dopiero po 20 minutach, dlatego im wolniej to robisz, tym mniej zjesz i szybciej poczujesz się najedzona/y.
  6. Pij wodę 2 litry to minimum
    Pomaga chudnąć, a także nawilża skórę od środka, dzięki czemu jest ona bardziej napięta.
  7. Aktywność fizyczna
    Postaraj się ćwiczyć co najmniej 3 razy w tygodniu przez minimum 40 minut. Nie ważne co wybierzesz, po prostu się ruszaj! Wysiłek uwalnia endorfiny, a Ty będziesz szczęśliwsza/y.
  8. Mniejsze porcje
    Często czujesz się ociężała/y i przejedzona/y? Zmniejsz porcje! Zacznij stopniowo, aby Twój organizm nie przeżył szoku. Skorzystaj też triku i jedz na mniejszym talerzu! Do Twojego mózgu trafi informacja, że masz pełen talerz, czyli powinnaś/powinieneś być najedzona/y taką porcją.
  9. Produkty lepszej jakości
    Staraj się jeść jak najwięcej świeżych i nieprzetworzonych produktów. Namów rodzinę do zmiany nawyków, a wyjdzie Wam to wszystkim na zdrowie. Zrezygnuj z jedzenia na mieście i zacznij gotować w domu. To może być świetny sposób na spędzenie czasu z bliskimi – połączycie przyjemne z pożytecznym.
  10. Bądź wytrwała/y
    Szukaj motywacji i po prostu się nie poddawaj.

 

Dziesiątki lat temu regularne spożywanie go chroniło przed dżumą i cholerą. Działa bakteriobójczo, więc zaleca się go stosować przy przeziębieniu. Obniża nadciśnienie, zapobiega miażdżycy, usprawnia pracę jelit oraz spowalnia procesy starzenia się. Mowa o czosnku, tak często niedocenianym ze względu na specyficzny nieprzyjemny zapach. A właśnie powąchanie – tylko ostrożne – zmiażdżonego ząbka czosnku – od razu pomaga oddychać przy zakatarzonym nosie. Jest zalecany na bóle reumatyczne oraz stawów. Ponadto można stosować okłady z sokiem z czosnku na trudno gojące się rany. 

Czekolada to przysmak szanowany na całym świecie, przez najmłodszych i tych nieco starszych. Uwielbiana, doceniania za swoje walory smakowe i właściwości czekolada obchodzi także swoje święto. 

12 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Czekolady. Jej jedzenie raz na jakiś czas jest wskazane nawet osobom na diecie - ma dużo magnezu, a do tego działa pobudzająco.

Czekolada ma długą historię. Na początku nie była jednak słodką przekąską i dodatkiem do dań i deserów, ale gorzko-pikantnym napojem, pitym przez Majów i Azteków. Oni jako pierwsi opracowali sposób obróbki kakaowca. Rozcierali owoce tego drzewa, fermentowali, mielili i następnie prażyli. Później dodawali wodę, chilli, pieprz, kukurydzę, miód i suszone płatki kwiatów. Dzisiejsza postać czekolady pojawiła się w Europie w XVI wieku, a jej popularność na dworach wzrosła dopiero sto lat później. Wtedy też produkowano czekoladę na skalę przemysłową, wykorzystując cukier i formując słodki kruszec w fantazyjne kształty. To zasługa nadwornego mistrza kuchni Ludwika XIII o nazwisku Pralin. Na jego cześć słodkie, rozpływające się w ustach czekoladowe cukierki nazwano pralinami. 

Back to top